Moje ulubione plaże

dscf0327

Przedstawiam Wam dziś subiektywną listę najpiękniejszych plaż, na jakich byłam. O niektórych z nich pisałam już wcześniej na Trawelejro, na innych byłam dawniej. Mam nadzieję, że ta notka chociaż trochę umili Wam okropny listopad (mój najmniej ulubiony miesiąc roku, piękna złota jesień, sratatata). Wyszukiwanie najlepszych zdjęć z ciepłych plaż wywołało u mnie nieokreślone uczucie irytacji, połączone głównie ze świadomością stanu mojego konta 🙁

#1 Legzira

Znowu powracam do pięknego Maroka, które definitywnie skradło mi serducho ;3 Około 150 km od Agadiru, koło nadmorskiego miasteczka Sidi Ifni, pełnego błękitno-białych domków znajduje się miejsce zachwycające, szokujące, wspaniałe, kosmiczne i niesamowite – plaże Legzira. Polecam szczególnie w porze zachodu słońca. Co zobaczyliśmy my, schodząc po kamiennych schodkach wykutych w klifie na plażę? Wielkie fale, leniwie podpływające do długiego, piaszczystego wybrzeża. Po przeciwnej stronie plaży gigantyczne klify z czerwonej skały, porośnięte soczyście zielonymi chaszczami. A przed nami, prosto z morza wyrastają wielkie łuki skalne. Żeby tego było mało, nagle znad łuków zaczęli zlatywać paralotniarze, których kolorowe maszyny wyglądały zupełnie bajkowo, skąpane w wieczornym świetle i morskim pyle, unoszącym się nad całym wybrzeżem. Widok nie do opisania. Dodatkowym atutem tego miejsca jest mała ilość turystów i prawie kompletnie zachowana „dzikość”. Tanie bilety lotnicze do Maroka, niskie ceny w kraju, mili ludzie to dodatkowe plusy, które przeważyły o przyznaniu pierwszego miejsca plażom Legzira.

dsc08669

img_0607

img_0566

img_0547

img_0539

img_0614

dscf0327

#2 Famara

O tym miejscu pisałam niedawno w poście o Lanzarote. Położona na północnym wschodzie wyspy, szeroka, biała plaża o dużych falach, otoczona z prawej strony ogromnymi klifami, a z lewej małym, białym miasteczkiem Caleta de Famara. Raj dla początkujących surferów, duża ilość szkółek i wypożyczalni sprzętu za niskie pieniądze, trochę sklepików i tanie noclegi (warto szukać na miejscu). Jedynymi wadami plaży są silne prądy oraz niezbyt udany związek drobnego piasku z silnym wiatrem. Olśniewający widok wynagradza jednak wszystko. Jak pisałam wcześniej, piękna Famara jest jednym z niewielu miejsc, dla których warto odwiedzić Lanzarote – ale moim zdaniem jest to wystarczająco dobry powód 🙂

img_1341

img_3483

img_1263

gopr4677

#3 Cypr, Limassol, okolice Governor’s beach

Na Cyprze byłam parę lat temu i wyspa jakoś nieszczególnie odcisnęła mi się w pamięci. Zapamiętałam dobrze tylko dwie rzeczy: wielki aquapark w Agia Napa i pewna białą plażę, zbudowaną ze skał gładkich jak stół, przyjemnie kredowych w dotyku. Długo zajęło mi zlokalizowanie tego miejsca na mapach, w końcu udało się: plaża rozpościera się wzdłuż drogi A1 na południu wyspy, na wschód od Limassol, przed miasteczkiem Mari. Żeby na nią dotrzeć trzeba przejść kawałek piechotą, ponieważ leży w pewnym oddaleniu od drogi. Najfajniejsze na niej są właśnie wspomniane skały, białe, kredowe i tak gładkie, że spokojnie można by po nich jeździć na rolkach, oraz przyjemne i łagodne zejście do morza, pozbawione kłujących w stópki skał. Dziko, pusto, cicho i spokojnie, a nawet jest trochę cienia 🙂

1

p1080793

p1080832

p1080850

p1080792

p1080767

#4 dzika zatoka na zachodzie wyspy Paxos

Dojazd do tego miejsca ciężko mi opisać, ponieważ dostaliśmy się tam drogą morską. Będąc na jachcie czas spędzam głównie na wymiotowaniu, także nie miałam zbyt czasu na przyglądanie się mapie. Link do zlokalizowania plaży znajdziecie tutaj . Z góry na mapie widać również opcję dojazdu drogą lądową.

Ta śliczna zatoka, jak wiele innych jakie można znaleźć na greckich wyspach, każdemu wryłaby się głęboko w pamięć. Krystalicznie czysta, ciepła, lazurowa woda, pełna kolorowego życia, rybek, meduz i muren w przedziwne wzorki, lekki wiaterek, gorące słońce i złota plaża z punktem widokowym przy starej studni. Widok niesamowity.

dsc05759

dsc05763

dsc05767

dsc05778

dsc05781

dsc05799

#5 Playa Sotavento, Fuertaventura

Znowu Kanary 🙂 Playa Sotaevento to moim zdaniem najpiękniejsza plaża piaszczysta na Fuercie. Dłuuugie wybrzeże w okolicy Costa Calma to raj dla windsurferów i kitesurferów. Mimo naprawdę wysokich cen (sprzęt do winda – ponad 35 euro za godzinę) wypożyczalnie przeżywają ciągłe oblężenie. Będąc na wyspie mieszkaliśmy w hotelu z widokiem na tą właśnie plażo – lagunę. W zależności od pływów tworzyła się na niej niewielka zatoka, w której wraz z młodymi adeptami kitesurfingu hasały różne żyjątka. Idąc spacerem po kostki w wodzie, każdy mój krok poprzedzał szum uciekającej przede mną ławicy skaczących nad powierzchnię rybek. A głęboka woda? Lodziomiodzio! Kolor jak z broszury o Karaibach, lazurowy, ciemnobłękitny, niewyobrażalnie piękny. Jeśli chcesz połączyć zabawę ze sportami wodnymi razem z plażingiem, Playa Sotavento to idealne miejsce. Po plażowaniu zawsze można skoczyć na drugą stronę wyspy i pośmigać na surfingu 🙂 Wpis z Fuertaventury w przygotowaniu…

dsc07119

dsc07110

dsc07020

dsc06974

dsc06973

a teraz wracam pod kocyk marzyć o Bahamach 🙁

Dodaj komentarz